rsslogo

DODAŁ: Kamil Małyszczak | 25.09.2018 godz. 02:13:00

Potężny pożar "Starej cegielni" w Zbąszyniu - w akcji 20 zastępów i 87 strażaków [NOWE INFORMACJE I ZDJĘCIA]



W poniedziałek, 24 września 2018 roku, o godzinie 8:41, Dyżurny operacyjny powiatu Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu otrzymał zgłoszenie z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Poznaniu, o zadymieniu w budynku "Starej cegielni", która zlokalizowana jest przy ulicy Granicznej w Zbąszyniu, w okolicach przejazdu kolejowego.

Do działań w pierwszym rzucie zadysponowano dwa zastępy gaśnicze, podnośnik hydrauliczny i samochód rozpoznawczo-ratowniczy z JRG Nowy Tomyśl oraz dwa zastępy gaśnicze z OSP Zbąszyń. Jednak już po dotarciu pierwszych zastępów na miejsce pożaru i rozpoznaniu sytuacji okazało się, że potrzebne są na miejscu znacznie większe siły i środki. Rozpoczęto więc dysponować kolejne zastępy strażaków głównie z Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gminy Zbąszyń, jednak nie tylko, ponieważ do akcji skierowano też dwa zastępy gaśnicze z OSP Zbąszynek i samochód kwatermistrzowski z OSP Bukowiec, który dostarczył na miejsce pożaru sprzęt niezbędny do napełniania butli z powietrzem. Butle te są wyposażeniem indywidualnym strażaków, którzy przy tego typu pożarach muszą pracować w aparatach ochrony dróg oddechowych. Do działań skierowano też drugi podnośnik hydrauliczny, który został zadysponowany z JRG Wolsztyn. Trzeci podnośnik, z JRG Świebodzin, już też był zadysponowany do pożaru, jednak został wycofany w trakcie dojazdu. Oprócz samochodu rozpoznawczo-ratowniczego na miejsce dojechał też samochód operacyjny z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu oraz Grupa Operacyjna z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Na miejscu pracowało łącznie 20 zastępów straży pożarnej i aż 87 strażaków. Obecny na miejscu pożaru był Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu st. kpt. Marek Kołdyk, Dowódca Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Nowym Tomyślu asp. sztab. Andrzej Łaciński oraz oficer w dyspozycji komendanta.

W momencie zauważenia pożaru i przybycia strażaków na miejsce był on już bardzo mocno rozwinięty, kłęby dymy oraz płomienie widoczne były ze sporej odległości, a pożarem objęte było niemal całe poddasze i pierwsza kondygnacja budynku. Pożar bardzo szybko się rozwijał, w czym z całą pewnością "pomagał" wiatr.

Budynek "Starej cegielni" był obiektem dwukondygnacyjnym z poddaszem, o konstrukcji drewnianej. Budynek ten był aktualne w zdecydowanej większości pustostanem. Jednak w budynku znajdowało się jedno mieszkanie, zamieszkiwane przez trzy osoby. Dwie z nich znajdowały się w budynku podczas powstania pożaru, natomiast jedna była poza obiektem. Jedna z tych osób, która znajdowała się w budynku podczas powstania ognia poruszała się na wózku inwalidzkim. Osoby znajdujące się w budynku zostały ewakuowane przez świadków zdarzenia przed przybyciem na miejsce zastępów straży pożarnej. Co bardzo istotne, w wyniku pożaru żadnej z tych osób nic się nie stało, nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Osobom mieszkającym w tym obiekcie udzielona została pomoc przez pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej w Zbąszyniu. Pomoc polegała przede wszystkim na zabezpieczeniu dla tych mieszkańców tymczasowego schronienia.

Strażacy działania gaśnicze prowadzili podając trzy prądy wody z ziemi na płonący obiekt oraz dwa prądy wody z dwóch podnośników hydraulicznych. Głównie ratownicy skupili się na próbie powstrzymania pożaru i obronie ostatniej części budynku, która nie była jeszcze objęta pożarem. Do budynku nie było możliwości wprowadzenia strażaków, dlatego działania prowadzone były tylko z zewnątrz. Mieszkanie o którym wspominaliśmy powyżej, nie było objęte pożarem, jednak konstrukcja dachu nad nim tak, dlatego w wyniku zawalenia dachu oraz stropów, mieszkanie również ucierpiało. Strażacy do działań wykorzystali dwa hydranty (podziemny i nadziemny) w celu odpowiedniego zaopatrzenia wodnego oraz zbudowana została także linia zasilająca z rzeki Obry.

Spaleniu uległa cała konstrukcja poddasza i dachu, łącznie z dwoma drewnianymi stropami. Cała ta konstrukcja zawaliła się do środka budynku. Zawalił się też jeden ze szczytów budynku oraz częściowo jedna ze ścian bocznych. Ze względu na niestabilną konstrukcję ścian, dalsze działania również były prowadzone tylko z zewnątrz obiektu. Strażacy do środka budynku weszli dopiero w końcowej fazie działań, po dogaszeniu pożaru. Ratownikom udało się uratować część budynku, która nie była objęta pożarem i działania obronne spowodowały, że ogień nie przedostał się na tę część.

Budynek objęty pożarem miał długość około 55 metrów, był szeroki na około 22 metry i wysoki na około 14 metrów. Konstrukcja dachu wykonana była z drewna, podobnie jak oba stropy. Dach pokryty był dachówką ceramiczną. Budynek wyposażony był w instalację elektryczną. Cały obiekt należy do prywatnych właścicieli. Nad budynkiem swoją pieczę sprawuje też Konserwator Zabytków. Prąd w budynku objętym pożarem oraz w okolicznych obiektach został odłączony przez przybyłe na miejsce pożaru pogotowie energetyczne.

Jak już wspomnieliśmy w akcji uczestniczyło 20 zastępów straży pożarnej, a więc dwa zastępy gaśnicze i podnośnik hydrauliczny z JRG Nowy Tomyśl, podnośnik hydrauliczny z JRG Wolsztyn (powiat wolsztyński), trzy zastępy z OSP Zbąszyń, dwa zastępy z OSP Chrośnica, zastęp z OSP Bukowiec, dwa zastępy z OSP Zbąszynek (powiat świebodziński, województwo lubuskie) dwa zastępy z OSP Przyprostynia i po jednym zastępie z OSP Nądnia, OSP Łomnica i OSP Strzyżewo. Na miejscu był też samochód rozpoznawczo-ratowniczy z JRG Nowy Tomyśl, samochód operacyjny z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu oraz samochód operacyjny z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Oprócz strażaków na miejscu był też Nadzór Budowlany, Policja, grupa dochodzeniowo-śledcza oraz biegły sądowy. Jako ciekawostkę dodajmy też, że pożar ten był według kwalifikacji pożarem bardzo dużym i jest to w ostatnim czasie pierwszy taki pożar, ponieważ w 2018 roku jak i w 2017 roku, nie odnotowano pożaru o takiej skali na terenie powiatu nowotomyskiego.

Pożar został zlokalizowany przez strażaków około godziny 13:00, a więc wtedy można przyjąć że pożar przestał się rozwijać. Wtedy też działania pozwalały na zmniejszanie intensywności pożaru. Całkowite zakończenie działań przez strażaków nastąpiło po godzinie 20:00, a więc łącznie działania trwały ponad 11 godzin. Strażakom Urząd Miejski w Zbąszyniu zapewnił ciepłe posiłki oraz ciepłe napoje. Działania gaśnicze spowodowały znaczne utrudnienia w ruchu pojazdów w okolicach budynku objętego ogniem, a więc głównie na ulicy Granicznej w pobliżu przejazdu kolejowego oraz na ulicy Rejtana.

Pożar powstał prawdopodobnie w części szczytowej obiektu. Jednak jakie były przyczyny powstania pożaru oraz jego wszystkie okoliczności, ustalają policjanci. Na miejscu swoje oględziny wykonali policjanci dochodzeniowo-śledczy oraz biegły sadowy.

Jaki los czeka budynek "Starej cegielni" teraz? Okaże się to dopiero po uzgodnieniach i dokładnych oględzinach budynku, jednak nie wykluczone, że dojdzie do rozbiórki budynku.

Zastęp strażaków z OSP Bukowiec, podczas nieobecności strażaków z JRG Nowy Tomyśl, zabezpieczał operacyjnie rejon JRG w siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu.


Tekst: PNT.INFO.PL
Źródło: PSP Nowy Tomyśl; PNT.INFO.PL
Zdjęcia: OSP Bukowiec; OSP Zbąszyń; OSP Chrośnica; OSP Zbąszynek; OSP Łomnica; przesłane przez Czytelników

Zobacz też...